obrazowanie architektury
/
strategia wizualna
/
nowe technologie
/
obrazowanie architektury / strategia wizualna / nowe technologie /
Cześć, jestem Ignacy.
W swojej pracy łączę doświadczenie Art Specialist z zaawansowanym obrazowaniem architektury. Moje podejście wykracza poza standardowy kadr. Fotografię traktuję jako element szerszej strategii wizualnej, gdzie kluczowe jest budowanie nastroju i precyzja techniczna.
Specjalizuję się w zarządzaniu złożonymi procesami wizualnymi. Od realizacji wymagających sesji w prestiżowych obiektach historycznych, po sesje liczące dziesiątki tysięcy zdjęć.
Prywatnie jestem miłośnikiem sztuki abstrakcyjnej z lat ‘60, której założenia staram się tłumaczyć na zdjęcia architektury.
Wybrane realizacje
Zamek Królewski w Warszawie
Zadanie polegało na wykreowaniu obrazu wnętrz, które wyglądają lepiej niż w rzeczywistości. Skupiłem się na budowaniu nastroju światłem i wydobyciu niedostrzegalnych na co dzień detali.
Technicznie sesja opierała się na testach fotografii wysokorozdzielczej, co zaowocowało plikami rzędu 400–700 MP
Muzeum Polin
Sesja w Galerii Więzi wymagała rygorystycznego podejścia technicznego. Praca z lustrzanymi odbiciami oraz drobnymi strukturami materiałów wymusiła precyzyjną kontrolę nad zjawiskiem mory, przy jednoczesnym zachowaniu czystości geometrycznej formy.
Science Island
Dokumentacja pierwszego na Litwie centrum nauki i innowacji to studium relacji między monumentalną architekturą a interaktywną technologią. Mokslo Sala wymagała precyzyjnego uchwycenia sposobu, w jaki światło dzienne przenika do podziemnych przestrzeni ekspozycyjnych. Skupiłem się na oddaniu czystości formy architektonicznej, w którą polski zespół Trias AVI wkomponował 140 instalacji multimedialnych.
tosee is to experience
Uzupełnieniem moich sesji jest autorski startup kierowany do instytucji kultury. Dzięki tosee umożliwiamy wirtualne zwiedzanie muzeów w jakości najbliższej rzeczywistości - użytkownik może swobodnie poruszać się po budynku muzeum i oglądać reprodukcje dzieł sztuki w gigantycznej rozdzielczości. Trochę tak, jakbyśmy wybrali się do muzeum z lupą.